Serce krytyka

Serce krytyka

Serce krytyka

Dział zawierający wywiady z najbardziej znanymi krytykami polskimi. Kim są tajemniczy rozdzielacze gwiazdek czy też niewidzialni selekcjonerzy ulubionych festiwali filmowych?

Więcej»

Mieszkam w kinie

Kolejna odsłona cyklu Serce Krytyka. Dziś swoje serce otwiera przed nami Łukasz Maciejewski. „Jeżeli film jest znakomity, daję się porwać emocjom – jak każdy. Jestem dzieckiem, jestem starcem, bohaterem filmowym. Zapominam o całym świecie. Kontrolka filmoznawcy gaśnie. Mieszkam w kinie. Jak Alicja w Krainie Czarów.”

Więcej»

Dobry odbiorca

Tadeusz Sobolewski

„Są reżyserzy epatujący, którzy wciągają mnie w mgławicę swojego „ja”, nie pozwalają być sobą. Kiedy oglądam Inland Empire mam wrażenie, że podglądam czyjś sen. Jestem obcy. A kiedy oglądam Osiem i pół – to jakbym ja sam śnił.”
W cyklu Serce Krytyka przepytujemy Tadeusza Sobolewskiego.

Więcej»

Nie czuję się trybunem ludu

Bartosz Żurawiecki

Oto nasza nowa seria, z którą ruszamy szturmować niedostępne wieże polskiej krytyki filmowej. Kim są tajemniczy rozdzielacze gwiazdek czy też niewidzialni selekcjonerzy ulubionych festiwali filmowych, na które wybierzemy się latem? Jakie kino ich kręci i osłabia? Czy wierzą, że filmy mogą zmieniać świat? Kiedy ostatnio przeżyli autentyczne filmowe olśnienie?
Zaglądajcie do naszej nowej serii, a może dowiecie się, jak sprawić, by w kinowych ciemnościach otworzyło się na oścież… serce krytyka.
Zaczynamy od rozmowy z Bartoszem Żurawieckim, którego recenzje na co dzień możemy czytać w „Filmie”, „Przekroju”.

Więcej»

Jerzy Sosnowski, TVP Kultura, pisarz

Amarcord - materiały promocyjne

Moje MOVING PICTURES

Próbowałem kiedyś zestawić sobie listę dziesięciu filmów, które wywarły na mnie najgłębsze wrażenie. Jest tam zmysłowa jak najmiększy sztruks Zagubiona autostrada Lyncha, chłodna jak kryształ górski Iluminacja Zanussiego, kwaśna Annie Hall Woody’ego Allena, rozrzewniające Dzisiejsze czasy Chaplina, słodka Casablanka Curtiza… Jeśli jednak miarą żywego związku z filmem jest wielokrotność jego oglądania, to numer jeden dla mnie stanowi niewątpliwie Amarcord Felliniego.

Więcej»