Podczas gdy na ekranach kin Artur ratuje gwiazdkę, a Mali agenci znowu ścigają się z czasem Jeff Skoll i Participant Media mają na głowie poważniejsze sprawy: zmieniają świat na lepsze. Naprawdę.
Epizod I
Superbohater: Jeff Skoll
Wśród przodków Jeffa Skolla odnaleźć można by zapewne i Stasię Bozowską, i Bruce’a Wayne’a. Po tej pierwszej Kanadyjczyk odziedziczył zamiłowanie do pracy u podstaw, z tym drugim łączy go pochodzenie i nieprzeciętna przedsiębiorczość. Skoll to najmłodszy kanadyjski miliarder, współzałożyciel portalu eBay, wreszcie jeden z największych światowych filantropów. A że przy tym wszystkim jest jeszcze fanem kina to postanowił zająć się filmantropią. To on sfinansował arabski dubbing społecznie zaangażowanych filmów tak jak: Wszyscy ludzie prezydenta, Erin Brockovich czy Hotel Ruanda, żeby szerzyć pokój na Bliskim Wschodzie. W 2004 roku Skoll postanowił połączyć filantropię z biznesem i zmienić zjadaczy popcornu w oddolnych społecznych aktywistów. I tak właśnie powstało Participant Media. Na rynku kinowym, na którym nawet Kot w butach ma problemy ze zdobyciem widzów projekt zdawał się realizować scenariusz rodem z kina science-fiction.
Participant Media: Mission Impossible
Participant Media ma misję: tworzyć rozrywkę, która inspiruje i wymusza zmiany społeczne. W szerszym wymiarze chodzi o ochronę ludzkości przed globalnymi zagrożeniami, do których należą: zmiany klimatu, niedobory wody, epidemie, zagrożenie nuklearne, wreszcie konflikty na Bliskim Wschodzie. Na każdym odcinku frontu trzeba przeciwdziałać, informować i edukować. W tym właśnie celu wytwórnia chce wykorzystać społeczny i ideologiczny (nie bójmy się użyć tego słowa) potencjał kina i nowych mediów. To one i ponad sześćset zrzeszonych z PM organizacji pozarządowych mają być narzędziem zmiany świata. Widzowie muszą tylko chcieć. Ale Participant Media ma też inny cel, znacznie bardziej przyziemny: ma przynosić zysk.
Watchmen. Strażnicy
Środowisko skupione wokół Participant Media nie jest bynajmniej anonimowe i składa z czołówki amerykańskiego świata filmowego. Z PM współpracują: George Clooney (reżyser Good Night and Good Luck), Steven Sonderbergh (Informator, Contaigne: Epidemia Strachu), Richard Linklater, Mike Nichols czy dokumentalista Davis Guggenheim (Niewygodna prawda, Czekając na supermana), aktorzy: Robert Downey Jr, Matt Damon, Julia Roberts, Toma Hanks, Jodie Foster, Charlize Theron czy Kate Winslet. W przyszłym roku film we współpracy z Participant Media film wyreżyseruje Steven Spielberg. Z PM dość regularnie współpracują też wytwórnie: Warner Bros (dystrybucja i koprodukcja: m.in. Syriany i Good Night and Good Luck) i Walt Disney Company (koprodukcja i dystybucja filmu Służące) czy ostatnio Imagenation Abu Dhabi: arabska firma producencka o międzynarodowych ambicjach. Zaiste, Liga sprawiedliwych nie zna granic.
Epizod II
Pierwsze starcie
Pierwsza poważna deklaracja na temat tego, czym chce być Participant Media, wygłoszona została przez dziennikarza Edwarda R. Murrowa w pierwszym prawdziwym sukcesie wytwórni: filmie Good Night and Good Luck. Murray mówiąc o mediach powiedział: „Co może się zdarzyć, poza tym, że (dzięki mediom) kilka milionów ludzi otrzyma trochę oświecenia na tematy, które mogą wyznaczać przyszłość tego kraju. (…) Ta instytucja może uczyć, może nawet inspirować, ale może to robić tylko do tego stopnia gdy ludzie będą zdecydowani do wykorzystania w tym kierunku. W przeciwnym razie to tylko druty i diody w pudle.”
Good Night and Good Luck oraz Syriana – oba filmy wyprodukowane przez PM we współpracy z Warner Independant Picures były pierwszymi dużymi sukcesami wytwórni. Historia dziennikarza, którzy przyczynił się do upadku senatora Josepha McCarthy’ego i zakończenia amerykańskiego „polowania na czarownice przyniosła” PM pięćdziesiąt milionów dolarów zysków, zachwyt krytyków i siedem nominacji do Oscara. Pokazana w tym samym roku Syriana – film o kulisach amerykańskiej polityki na Bliskim Wschodzie przyniósł statuetkę George’wi Clooney’owi i kolejne 50 milionów dolarów zysku, a przez krytyków został uznany przez krytyków za najbardziej polityczny film jaki powstał w Hollywood od czasu Wietnamu.
Zieloni wojownicy
Lata 2006 i 2009 przyniosły PM dwa Oscary dla najlepszego dokumentu. Nagrodzone filmy: Niewygodna prawda i Zatoka delfinów to jedne z najbardziej radykalnych i kontrowersyjnych filmów wyprodukowanych przez Participant Media w ogóle. Niewygodna prawda Davisa Guggenheima to swoisty wykład na temat globalnej katastrofy ekologicznej wygłoszony przez znanego polityka amerykańskiego i demokratycznego kandydata na prezydenta Ala Gore’a. Gore – polityk ale też działacz społeczny zaangażowany w walkę z globalnym ociepleniem, nie tylko przedstawia fakty, ale też oskarża administrację amerykańską o bierność i zaniechanie. W Zatoce delfinów ostrze krytyki wymierzone jest w rząd japoński i Międzynarodową Komisję Wielorybnictwa, które przymykają oczy na okrucieństwo wobec delfinów. Oba filmy odbiły się wśród światowej publiczności ogromnym echem, ale jednocześnie spowodowały, że PM oskarżono o brak obiektywizmu i stronniczość. Jednocześnie są to chyba najbardziej znane filmy dokumentalne ostatnich lat.
Yes, you can
Tym, co odróżnia Participant Media od innych wytwórni filmowych specjalizujących się w produkcji niezależnego kina są starania o zaangażowanie widzów, które nie kończy się tylko na kupieniu biletu w kasie kina. Przeprowadzane na szeroką skalę akcje społeczne stanowią stały element promocji każdego filmu. Założony przez Skolla serwis społecznościowy TakePart.com przy promocji każdego filmu proponuje widzom podjęcie prostych działań, które mają pomóc w walce z problemem. Ma to ich zachęcić do bardziej świadomej egzystencji i zaszczepić w nich przekonanie, że każde nawet najmniejsze działalnie ma sens. Działacze PM nazywają to „pasywną aktywnością”. Nie trzeba zmieniać swojego trybu życia, żeby zrobić coś dobrego dla świata. Szczególnie łatwo dostrzec to na przykładzie praktyk, do których zachęca Niewygodna Prawda. Co możemy zrobić, żeby uchronić świat przed globalnym ociepleniem? Chociażby zmienić żarówki na energooszczędne i wyłączyć ładowarki kiedy z nich nie korzystamy.
Działalność PM to też współpraca z setkami organizacji pozarządowych całego świata, które są kolejnym ogniwem między filmem, a widzami. O tym, że firma jest otwarta na współpracę, świadczą też kolejne oferty staży dla studentów, jakie można znaleźć na jej stronie internetowej. Pozostaje tylko odpowiedzieć na pytanie: Czy to działa?
Epizod III
Wychować publiczność.
Otóż wygląda na to, że tak. Krytycy są zachwyceni. Większość z czterdziestu filmów wyprodukowanych dotychczas przez wytwórnię filmów spotkała się z bardzo życzliwym (jeśli nie entuzjastycznym) przyjęciem krytyków. Filmy wyprodukowane przez PM zdobyły mnóstwo nagród, a Informatora z Mattem Damonem sam Roger Ebert – guru amerykańskiej krytyki nazywał arcydziełem. Dość łatwo rozpoznać filmy, które wyszły ze stajni PM: łączy je nie tylko zaangażowana tematyka, ale też sposób opowiadania historii zdeterminowany przez niewielki zazwyczaj budżet. Okazuje się, ze ratowanie świata to metoda małych kroczków, a nie spektakularnych efektów specjalnych. Największym atutem filmów PM są ich scenariusze oraz aktorzy, którzy otrzymują szansę wykazania się, o jaką trudno w kinie mainstreamowym.
Filmy PM wywołują wśród Amerykanów osiągają z reguły zamierzony efekt: gorące debaty. Szczególnie znamiennym przykładem jest film Czekając na Supermana piętnujący wady amerykańskiego szkolnictwa. Dokument Davisa Guggenheima wywołał prawdziwą awanturę na łamach amerykańskiej prasy: głos zabrali dziennikarze, specjaliści od edukacji, nauczyciele, eksperci od szkolnictwa wyższego. Opinie były skraje – jedni wynosili Guggenheima pod niebiosa, inni nazywali go naiwnym ignorantem. Pozostaje faktem, że filmy PM regularnie plasują się na szczycie listy „must-see” film. Tylko czy widzowie rzeczywiście chcą je oglądać?
I tutaj docieramy do sedna problemu trapiącego wytwórnię Jeffa Skolla. Prawdziwym problemem amerykańskiego superbohatera zdaje się być apatyczne i bierne społeczeństwo bardzo umiarkowanie zainteresowane kinem zaangażowanym. Ostatni film Podwójne życie z Melem Gibsonem zaliczył spektakularną porażkę. Większość filmów wyprodukowanych przez PM ledwie się zwróciła, a tylko nieliczne (jak Wojna Charliego Wilsona czy Good Night and Good Luck) przyniosły zysk. I chociaż sam Skoll zapewniał, że wpływy wytwórni są znacznie większe, jeżeli uwzględni się pieniądze, jakie przynosi sprzedaż płyt DVD i książek, to przyznał również że nadal dopłaca do działalności firmy. Wygląda jednak na to, że ten rok Skoll i spółka zakończą na plusie. Wyprodukowany przez nich w koprodukcji z DreamWorks film Służące, adaptacja bestsellera Katahryn Stockett przyniósł już całe 200 milionów zysku o czym dumnie poinformowały obie wytwórnie. Służące to kolejny film wyprodukowany zgodnie z sprawdzonym przepisem PM: skromna historia czarnych służących, które opowiadają historie swojego życia młodej, białej dziennikarce. Wspólna praca nad książką owocuje przyjaźnią a także, jakżeby inaczej, dojrzewaniem do zmiany. Brzmi mało zachęcająco? Nic bardziej mylnego. Służące to wspaniały portret końca lat pięćdziesiątych w USA, rewelacyjne role aktorek (Emmy Stone, Violi Davis i Ocatavii Spencer) i zadziwiająco dużo humoru. Przywoływany już wcześniej Roger Ebert nazwał go „miłym, prostym filmem służącym poprawieniu samopoczucia”. Widzowie podzielili jego przekonanie i kameralny film Tate’a Taylora dość nieoczekiwanie stał się jednym z najchętniej oglądanych przed świętami filmów w Stanach Zjednoczonych.
Wygląda na to, że amerykańskie kino doczekało się już swojego Supermana. Po Nowym Roku Jeff Skoll planuje ponownie wynaleźć kapitalizm. Na święta można mu życzyć tylko jednego: let’s all participate!
Jeśli chcecie uczestniczyć:
Strony, które warto odwiedzić:
http://www.participantmedia.com/
http://www.skollfoundation.org/
Filmy, które trzeba zobaczyć:
Good Night and Good Luck (2005)
Syriana (2005)
Niewygodna Prawda (2006)
Wojna Charliego Wilsona (2007)
Chłopiec z latawcem (2007)
Zatoka delfinów (2009)
Food Inc (2009)
Informator (2009)
The Help (2011)




